III liga podlasko-warmińsko-mazurska. Pierwsze punkty Concordii

Po porażce 0:1 na inaugurację ze Startem Działdowo w drugim swoim meczu w nowym sezonie Concordia Pol-Plast Elbląg pokonała na wyjeździe Orła Kolno 1:0 (1:0).

Po porażce 0:1 na inaugurację ze Startem Działdowo w drugim swoim meczu w nowym sezonie Concordia Pol-Plast Elbląg pokonała na wyjeździe Orła Kolno 1:0 (1:0). Elblążanie mieli za sobą dobry występ ze Startem Działdowo, jednak bez zdobyczy punktowej. Podopieczni trenera Leszka Strembskiego przez większą część spotkania dominowali na murawie, ale w końcówce popełnili błąd, który kosztował ich utratę bramki i co najgorsze punktów. Mimo porażki Concordia na inaugurację zaprezentowała się dobrze co pozwalało wierzyć, że w kolejnych meczach będzie już tylko lepiej. Potwierdzeniem tego był niedzielny występ w Kolnie wygrany przez elblążan 1:0. Orzeł to drużyna, która na inaugurację sprawiła chyba największą niespodziankę, bezbramkowo remisując w Morągu z przymierzanym do awansu Huraganem.

Mimo tego Concordia nie zamierzała grać defensywnie i od pierwszych minut ruszyła do zdecydowanych ataków. Lepiej wyszkoleni technicznie i bardziej zgrani elblążanie szybko narzucili rywalom swój styl gry. W efekcie po pół godzinie gry prowadzili 1:0. Z rzutu rożnego dośrodkował Daniel Ciesielski, a w polu karnym strzałem z przewrotki popisał się obrońca Dariusz Brzyski i bramkarz Orła zmuszony był wyciągać piłkę z siatki. Przyjezdni nie zamierzali zwalniać tempa i jeszcze do przerwy mieli dwie dogodne sytuacje do podwyższenia rezultatu. Na szczęście dla piłkarzy z Kolna swoich szans nie wykorzystali Sebastian Gryka oraz Mariusz Włodarczyk. Do przerwy wynik nie uległ już zmienia i podopieczni trenera Strembskiego zasłużenie prowadzili.

Po zmienia stron optyczną przewagę uzyskał Sokół. Jednak ataki gospodarzy były bardzo chaotyczne, mało precyzyjne i niemal za każdym razem kończyły się na obrońcach Concordii. A jeśli już udawało im się przedrzeć przez defensywę elblążan, to albo na posterunku był bramkarz Michał Kopka, albo strzały gospodarzy mijały światło bramki. Zryw piłkarzy z Kolna trwał tylko przez pierwsze dwadzieścia minut drugiej odsłony. Później niemal wszystko wróciło do normy i na boisku ponownie dominowali przyjezdni. Concordia w tej części pojedynku także miała swoje szanse na zmianę rezultatu, ale ostatecznie mecz zakończył się ich skromnym zwycięstwem.

Krzysztof Fedak

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3