Skazany na życie po tragedii

Edmund J., 51-latek oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci trzech swoich wnuczek i żony, został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze, a psycholodzy są zgodni: największą karą dla niego jest świadomość, że przyczynił się do uśmiercenia swoich bliskich.

Wnuczki i żona skazanego zmarły na skutek zatrucia czadem w Elblągu. Tragedia rozegrała się w grudniu ub. roku. Wczorajsza rozprawa przed elbląskim Sądem Okręgowym odbyła się przy drzwiach zamkniętych. Sędzia Tomasz Piechowiak, kierując się dobrem rodziców nieżyjących dziewczynek oraz samego oskarżonego, który jest w złym stanie psychicznym, wyłączył jawność w procesie. - To bardzo dobra decyzja. To, co się wydarzyło, jest ogromną tragedią dla tej rodziny. Podczas rozprawy na sali było dramatycznie. Dziadek dziewczynek i rodzice płakali. Trudno się temu dziwić - mówi Dorota Zientara, rzecznik SO w Elblągu.

W dniu rozprawy miało zostać przesłuchanych czternastu świadków, m. in. sąsiedzi Danuty i Edmunda J. oraz przedstawicieli administracji budynku. Do przesłuchania nie doszło.
- Edmund J. zaraz po usłyszeniu zarzutów odmówił składania wyjaśnień. Powiedział, że przyznaje się do winy. Wniósł o wymierzenie kary bez przeprowadzania postępowania dowodowego - mówi Zientara.
Dziadek dzieci zaproponował, aby było to dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery. Prokurator oraz sędzia przychylili się do jego prośby. Wyrok zapadł więc na pierwszej rozprawie.
- Jego uzasadnienie jest również utajnione. Ale mogę zapewnić, że sąd wziął pod uwagę wszelkie aspekty tej sprawy - podkreśla Dorota Zientara.
Dziadkowi zmarłych dziewczynek mogło grozić nawet pięć lat więzienia. Jak wykazało bowiem śledztwo, bezpośrednią przyczyną zaczadzenia był brak wentylacji oraz zbyt szczelne okna PCV w mieszkaniu. Edmund J. zakleił papierem kratkę wentylacyjną w przedpokoju. Ta, która była w łazience, też nie pełniła swojego zadania, bo była zbyt brudna.
Tragedia z ubiegłego roku wstrząsnęła mieszkańcami całego Pomorza. Wszyscy współczuli rodzicom zmarłych dziewczynek. To młodzi ludzie. Matka, Beata K., ma 24 lata, a ojciec, Kamil J. - 26 lat. Tak traumatyczne przeżycia, jak podkreślają psycholodzy, musiały zostawić niezatarty ślad w ich psychice. Podobnie jest z Edmundem J., który obecnie jest na rencie.
- On, niestety, będzie musiał dźwigać poczucie winy do końca życia. W tym kontekście wczorajszy wyrok kończy tę tragedię jedynie formalnie, z prawniczego punktu widzenia - podkreśla Paweł Niedźwiedzki, psycholog.

Jak uniknąć zaczadzenia

1. Czad, czyli tlenek węgla, jest niewidzialny i bez zapachu. Atakuje po cichu. Powinniśmy się zaniepokoić, gdy poczujemy bóle i zawroty głowy, zaburzenia wzroku, zakłócenia pracy rytmu serca. Występują też trudności w oddychaniu, skóra przybiera kolor jasnoczerwony.
Tlenek węgla jest niebezpieczny zwłaszcza w łazienkach z piecami gazowymi, kuchniach - zwłaszcza wówczas, gdy przewody są niedrożne, a kratki wentylacyjne zatkane.
2. Sprawdzaj kominy. Spaliny ulatniają się dobrze wówczas, gdy jest dobry cug, czyli powietrze przez komin "ciągnie". Kominy odprowadzające dym z palenisk na paliwo stałe powinny być czyszczone 4 razy w roku, a na gaz i olej dwa razy rocznie.
Co najmniej raz na rok trzeba kontrolować przewody wentylacyjne, a także instalacje gazowe i kominowe. Przeglądów powinni dokonywać fachowcy z uprawnieniami. Są to kominiarze, pracownicy gazowni. Odpowiedzialność za zlecenie takich przeglądów i czyszczeń ponoszą właściciele, użytkownicy, zarządcy obiektów.
Przewód może zostać zatkany nawet przez ptaki.
3. Nie zatykaj, nie instaluj wiatraczków, wentylatorów. Nasze mieszkania, zwłaszcza te starsze, są przystosowane do tego, że okna nie były tak szczelne, jak współcześnie instalowane. Konstruktorzy przewidywali więc większą niż teraz wentylację samoczynną pomieszczeń. Teraz, po wymianie okien i dodatkowo po zatkaniu przewodów wentylacyjnych, może nam powietrza brakować.
Zatkanie przewodów wentylacyjnych lub podłączenie odprowadzacza spalin do otworu przeznaczonego do przewietrzeń, może mieć bardzo groźne następstwa. Spaliny od nas mogą przedostawać się do mieszkań sąsiadów, a poza tym zakłócają funkcjonowanie grawitacyjnej, czyli samoczynnej wentylacji.
4. Kontrole kominów itp. przewodów mogą wykonywać fachowcy z odpowiednimi uprawnieniami. W przypadku przewodów kominowych dymowych oraz grawitacyjnych spalinowych i wentylacyjnych mogą to robić osoby posiadające kwalifikacje mistrza w rzemiośle kominiarskim bądź uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności. Kominy przemysłowe, wolno stojące oraz te, w których ciąg powietrza jest wymuszony pracą urządzeń mechanicznych, mogą sprawdzać wyłącznie osoby posiadające uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności. Instalacje i urządzenia gazowe kontrolować mogą osoby posiadające wymagane kwalifikacje przy wykonywaniu dozoru nad eksploatacją tego typu wyposażenia obiektów.

Anna Dawid, Kazimierz Netka

  • Polska Dziennik Bałtycki

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3